Nieszczęścia są rude, jeżdżą multiplą i grają na altówce

Maciej Wojtas: kompozytor muzyki | music composer

Nieszczęścia są rude, jeżdżą multiplą i grają na altówce

20 czerwca 2020 Muzyczne inspiracje 0

 


 

Jedna historia.

Dwa punkty widzenia.

Trzy minuty frajdy.

 


 

Część pierwsza: historia z punktu widzenia mężczyzny

 


 

Styczeń

Dyrygent znowu się na mnie wydarł przy wszystkich. Już się nawet nie czerwienię ze wstydu. Przyzwyczaiłem się. Bycie rudym altowiolistą nie jest usłane różami.

Dostałem maila od jakiejś kobiety. Chciała się ze mną umówić. Prawie się nabrałem.
Ruda i gra na altówce?

Bez jaj.

Najwyżej będę samotny do końca życia.

 


 

Luty

Ktoś nasypał cukru do baku w mojej multipli.

Mechanik też się dziwił. Takich rzeczy się nie robi. To niehumanitarne.

Jeszcze bardziej zaskoczyły go wyrwane kable zapłonowe, jakiś tydzień później.
Ktoś musiał sobie zadać wiele trudu, żeby to zrobić bez podnoszenia maski.

 


 

Marzec

Pierwszy raz dyrygent nie miał do mnie żadnych uwag!

Większość koncertu pauzowałem. To znaczy nie grałem, bo w nutach, nie wiedzieć czemu, były głównie pauzy. W moich nutach i w jego partyturze.

Tak to ja mogę pracować!

 


 

Kwiecień

W futerale na altówkę znalazłem ulotki szamponu koloryzującego.
Ech, ta wszędobylska reklama.

Parę dni później ktoś podrzucił mi do kieszeni płaszcza saszetki z próbkami farby do włosów. Chyba zrozumiałem aluzję.

Swoją drogą, nie wiedziałem, że czarny kolor fryzury jest tak seksowny.

 


 

Maj

Zostałem dyrektorem filharmonii!!!

Przez dwa tygodnie nie mogłem wyjść ze zdumienia i dojść do siebie.
W końcu się udało.

I wyjść, i dojść.

 


 

Czerwiec

Zawsze wiedziałem, że koledzy mnie lubią, tylko zwyczajnie boją się to okazać.

Odkąd rządzę całą tą filharmonią, na każdym kroku natykam się na szerokie uśmiechy wycelowane w moją stronę.

Sprzedałem multiplę i kupiłem zapas farby do włosów.

 


 

Lipiec

Poszedłem do lekarza. Powiedziałem mu o dojmującym bólu podczas siedzenia.

Lekarz zaczął mnie badać. Spytałem, czy to hemoroidy. Zaprzeczył.
Spytałem, czy to rak. Zdecydowanie zaprzeczył.

Kazał przyjść za miesiąc.

 


 

Sierpień

Z drżącym sercem znowu poszedłem do lekarza. Poczułem wielką ulgę, gdy wreszcie postawił diagnozę.

Ileż było śmiechu, kiedy pielęgniarka w gabinecie zabiegowym zabrała się za wyciąganie mi z tyłka prawie całej orkiestry.

Blacha, drewno, smyczki…
Najgorzej było z kotłami i kontrabasami.

Jak oni tam weszli?
I najważniejsze: dlaczego niczego wcześniej nie zauważyłem?

 


 

Wrzesień

Do mojego gabinetu przyszła prześliczna wiolonczelistka i patrząc mi prosto w oczy, zapytała, czy jestem wolny.

Odpowiedziałem, że do końca roku jestem zajęty.

Mam wrażenie, że odpowiedź jej nie usatysfakcjonowała.

 


 

Październik

Postanowiłem wrócić do grania w orkiestrze, żeby nie wyjść z wprawy i w ogóle.

Zauważyłem, że dyrygent ewidentnie przymyka ucho na moje fałsze.

Nawet ja to słyszę.

 


 

Listopad

Parę razy błysnąłem dowcipem na spotkaniu z prezydentem miasta.

Mam teraz wielu przyjaciół.

Życie jest piękne!

 


 

Grudzień

Przyszło pismo z ministerstwa. Podobno moja nominacja była pomyłką.

Z dnia na dzień straciłem wszystko.

Okazało się, że altowiolistka, z którą grałem, nosi perukę, pod którą ukrywa prawdziwe włosy.

Nie zgadniecie, jakiego koloru…

***

 


 

Część druga: historia z punktu widzenia kobiety

 


 

Styczeń

Obiecałam sobie, że robię to ostatni raz.

Jeśli się uda, to naprawdę już zazdroszczę temu facetowi.

Ale jeśli mnie odrzuci, to… odbiorę mu wszystko!

Najwyżej zostanę starą panną.

 


 

Luty

Całkiem dobry patent z tym cukrem w baku.

Ten z kablami też.

Może to go przekona, że najwyższy czas pozbyć się multipli i przestać robić z siebie pośmiewisko.

 


 

Marzec

W życiu nie napisałam tylu pauz.

Na szczęście dyrygent ma wyjątkowo słabą pamięć do partii altówki.

 


 

Kwiecień

W końcu pojął aluzję.

Trzeba przyznać, że w czarnym nawet mu do twarzy.

 


 

Maj

Ten minister kultury nie jest taki obleśny, jak o nim mówią.

Zdecydowanie zyskuje przy bliższym poznaniu.

Dobrze, że wszystkie papiery trzymał w sypialni, bo inaczej cała robota byłaby na nic.

 


 

Czerwiec

Skręciłam kostkę na korytarzu filharmonii.

Poślizgnęłam się na wazelinie.

 


 

Lipiec

Aż żal patrzeć, jak mu wchodzą w tyłek…

 


 

Sierpień

Nareszcie wygląda jak człowiek.

Normalnie bym się z nim umówiła, ale mam zasady: nie zmieniam swoich postanowień.

 


 

Wrzesień

No ale żeby odesłać z kwitkiem najładniejszą wiolonczelistkę w Polsce?

Tego nie przewidziałam.

 


 

Październik

Znowu gramy razem.

Nie miałam pojęcia, że nasz dyrygent ma tak gigantyczne zdolności aktorskie.

 


 

Listopad

Nowe auto, nowy image, nowe znajomości.

Chyba założę swoją firmę od zmieniania ludziom wizerunku.

Chociaż tak po ludzku to mi go trochę żal.

Ale sam się o to prosił.

 


 

Grudzień

Zemsta najlepiej smakuje na zimno.

Nie miał nic, więc musiałam wepchnąć go na szczyt. A potem zrzucić z wysokiego konia. I odebrać wszystko.

A na finał zdjęłam przy nim perukę.

Rude jest piękne! Nawet jak gra na altówce.

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *